indeks (2)

Miałam opory przed zaczęciem pisania recenzji, jednak przyjaciele mówią „siedzisz całymi dniami w książkach to czemu miałabyś o nich nie pisać?”. Pomyślałam, że mają rację! Nic mnie to nie kosztuje, niczym nie ryzykuje, więc dlaczego nie? Zawsze można przerwać.
Na pierwszy rzut wezmę książkę która jest nowością wydawniczą tego miesiąca. Mianowicie „Collide” autora Gail McHugh.
Wydawnictwo: Akurat. Rok Wydania 2015

Emily po śmierci matki przeprowadza się do Nowego Jorku. Zamieszkuje ze swoją przyjaciółką, jednak wyjazd do Nowego Jorku jest z innych posłanek.
Mianowicie jedną z posłanek jest chęć bliższego przebywania z Dillonem chłopakiem Emily. Bohaterka ślepo zakochana nie zauważa, że jest pod stałą kontrolą Dillona. Czuje do niego wdzięczność, ze był przy niej
w trudnych momentach jej życia gdy umierała jej matka. Jedna Czy Dillon naprawdę traktuje Emily tak jak Ona to widzi?
Miłość przysłania nam oczy i zdrowy rozsądek, tak się wydaje być w tym przypadku. Emily nie widzi że Dillon nie jest do końca z nią szczery.
Dillon jest dla mnie mężczyzną który chce złapać dwie sroki za jeden ogon. Jednocześnie chce spokoju i rodzinnej sielanki przy Emily, a z drugiej strony
kręcą go imprezy i niezobowiązujące zabawy. Nie lubię tego typu mężczyzn i Dilon od początku nie przypadł mi do gustu.
Zakochałam się natomiast W Gavinie i to od pierwszego przeczytania.Emily i Gavin poznali się przypadkowo, Em z całych sił chciała się od niego
odpędzić, skłamała nawet w sprawie swojego imienia. Oboje doznają szoku kiedy okazuje się, że Gavin i Dillon się przyjaźnią.
Gavin jest mężczyzną twardo stąpający po ziemi, tajemniczym i seksownym (jak to zwykle bywa w tego typu książkach).
Dla Emily wydaje się być zwykłym bawidamkiem, ocenia go przez pryzmat opowiadań swojego chłopaka.
Jednak to właśnie z Gavinem odnajduje wspólny język, świetnie się razem dogadują. Iskrzy między nimi od pierwszych chwil. Emily jednak stara się wyprzeć
z myśli uczucie jakie żywi do Gavina. Wmawia sobie że kocha Dillona, że zawdzięcza mu dużo powinna być wobec niego całkowicie w porządku.
Dla mnie od samego początku Gavin i Emily to idealna para, kibicowałam im ściskając mocno kciuki. Przechodzili, różne momenty w czasie swojej znajomości. Każda chwila spędzona z Gavinem była dla Emily zapomnieniem o codzienności,zapomnieniem o Dilonie. Dlaczego wmawiała sobie, że go kocha skoro tak łatwo mogła o nim zapomnieć, zatracając się w chwilach z Gavinem?
Czuła że popełnia błąd ładując się w zażyłe stosunki z przyjacielem swojego chłopaka, choć między nimi tak na prawdę do niczego nie dochodzi.
Jedna impreza, jeden wieczór zmienia wszystko. Jadnak gdy wydaje się, że cała sytuacja jest już pod kontrolą i można rzec
„i żyli długo i szczęśliwie”
Sprawy komplikują się po raz kolejny. Bohaterka już sama nie jest pewna swoich wyborów. Jakich na sam koniec dokona? Czy zdecyduje się na resztę życia u boku Dillona?
Czy jednak da się ponieść uczucia jakie żywi do Gavina?
Każdy powinien przekonać się sam…

Collide to nie jest kolejny cukierkowy romans. Jest to Książka wzbudzająca skrajne emocje. Czytając książkę zatapiałam się w nią kartka po kartce bezgranicznie.
Nie mogłam uwierzyć że tak szybko dobiegła końca. Czuję ogromny niedosyt, chce więcej! Historia tych dwojga, a właściwie trojga, jest godna uwagi. Bez zastanowienia sięgnęła bym po nią znów i znów. Zakochałam się w niej bez pamięci. Mimo, że nie jest numerem jeden na mojej liście zasługuje na miejsce w pierwszej dziesiątce. Czekam z niecierpliwością na drugą część pt: „Pulse”. Chciałabym mieć więcej podobnych książek na swojej półce!
Polecam ją każdemu kto tylko zapyta „co czytać?”.
Dlatego tez polecam ją wam, a na pewno nie pożałujecie!

Witam!!!

Założyłam bloga, aby zabić rutynę dnia codziennego. Jestem mamą na pełen etat. Jednak pamiętajmy, że matka to nie tylko kobieta to garów, matki tez maja swoją pasje! Moją pasją są książki, relaksują mnie i pozwalają zapomnieć o zwykłym biegu życia.
 Rozmawiałam ostatnio ze znajomą i to właśnie Ona podpowiedziała mi abym zrobiła coś dla siebie. Tak więc jestem w tym miejscu i usiłuję się oderwać. Mam nadzieje, że moje posty wam się spodobają i zyskam internetowych sprzymierzeńców, gdyż w codziennym życiu trudno znaleźć mi chwile dla znajomych. 

pozdrawiam serdecznie !